W zeszłym tygodniu przed domem ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego rozlano gnojowicę. “Brutalnie została zaatakowana moja rodzina. (…) Były groźby karalne, była groźba zabójstwa złożona. To wszystko nie może mieć miejsca” – mówił zbulwersowany sprawą minister rolnictwa. Co ciekawe, okazało się, że kilka lat temu szef jego gabinetu – Michał Zarzeczki sam uczestniczył w wylaniu gnojowicy przed domem posła PiS Kazimierza Gwiazdowskiego. Co na ten temat do powiedzenia miał Krajewski?




